Ile komornik może zabrać z umowy zlecenie?

Komornik to funkcjonariusz publiczny pracujący przy sądzie rejonowym, dlatego musi on stosować się do zapisów w kodeksie. Umowy cywilnoprawne jak umowa zlecenie reguluje Kodeks postępowania cywilnego, a nie Kodeks pracy, zatem mamy tu do czynienia z innymi potrąceniami. Chyba, że umowa zlecenie jest jedynym źródłem dochodu danej osoby, wtedy może być traktowana zgodnie z zapisami w Kodeksie pracy. 

Podstawa prawna - umowa zlecenie a komornik

Umowy cywilnoprawne zwykle nie są korzystne dla osób na nie zatrudnionych. Brak opłacania składem albo opłacanie tylko bardzo podstawowych, niższe zarobki, brak ciągłości umowy i do tego możliwość zabrania przez komornika całej zarobionej na umowę zlecenie kwoty. Zarówno w Kodeksie postępowania cywilnego jak i w Kodeksie cywilnym nie ma żadnego zapisu ograniczającego prowadzenie egzekucji komorniczej właśnie z tytułu dochodu na umowę zlecenie. Nie ma też zapisu o kwotach wolnych od egzekucji albo wyłączeń. Oznacza to, że w praktyce komornik może zabrać cały dochód z tytułu umowy zlecenie. Chyba, że jest ona jedynym lub podstawowym źródłem utrzymania dłużnika. Wtedy taka umowa podlega zasadom egzekucji komorniczej jak umowa o pracę. Tutaj podstawą prawną jest artykuł 87 Kodeksu Pracy. Zapisane są w nim kolejność potrąceń, kwoty potrąceń, kwoty zwolnień od potrąceń itd.

Zatem jednorazowe wynagrodzenie z tytułu umowy cywilnoprawnej w świetle przepisów zapisanych w Kodeksie pracy nie jest traktowane jako wynagrodzenie ze stosunku pracy, ale jeśli jest powtarzalne i jest jedynym dochodem dłużnika to może być podciągnięte pod definicję wynagrodzenia za pracę. Jak to rozróżnić?

Umowa zlecenie jako wynagrodzenie

Tak naprawdę trzeba samemu udowodnić, że naszym jedynym dochodem są pieniądze z umowy zlecenie i że od dłuższego czasu co miesiąc podpisujemy taką umowę z tą samą firmą, co oznacza ciągłość i powtarzalność. Niektóre umowy zlecenie wystawiane są na okres dłuższy niż jeden miesiąc albo nawet wystawiane są jako umowy bezterminowe. Wtedy jeszcze łatwiej jest udowodnić powtarzalność takiej umowy i otrzymywanego wynagrodzenia.

W takiej sytuacji komornik dokonując potrąceń musi stosować się do zasad zapisanych w artykule 833 paragraf 2 Kodeksu Postępowania cywilnego oraz zapisanym ograniczeniom w artykule 829 punkt 5 Kodeksu postępowania cywilnego. A także zastosowanie maja tu przepisy z artykułu 87 Kodeksu pracy, które mówią między innymi o kwocie wolnej od potrąceń w wysokości ustanowionego minimalnego wynagrodzenia. A także o tym, że komornik może zabrać do 50% wynagrodzenia, w wypadku długów niealimentacyjnych.

Ile komornik może potrącić z umowy zlecenie?

Można powiedzieć wprost, że jeśli umowa zlecenie nie zostanie potraktowana z definicji umowy o pracę to komornik ma prawo zająć całą otrzymaną kwotę z tytułu tej umowy. Gdy umowa zlecenie zostanie potraktowana jako umowa o pracę to komornik po pierwsze musi zostawić kwotę wolną o potrącenia w wysokości aktualnej minimalnej krajowej pensji tj. 1530 złotych netto miesięcznie na 2018 rok, a po drugie może zająć do 50% wynagrodzenia, gdy pensja jest wyższa od kwoty minimalnej. Warto wiedzieć, że komornik może zająć kwotę powyżej 1530 złotych netto i nawet jeśli zarabiamy dużo więcej, to ta kwota każdego miesiąca pozostanie wolna od zajęcia.

Jak udowodnić, że umowa zlecenie powinna być traktowana jak wynagrodzenie z tytułu umowy o pracę?

Komornik jako urzędnik państwowy kieruje się wyrokiem sądu. Do sądu dłużnika pozywa wierzyciel, który sam wyznacza co będzie zawarte w tytule egzekucyjnym. Jeśli poda, że chce ściągnąć należność z umowy zlecenie dłużnika to nikt, ani sąd ani komornik nie sprawdza czy ta umowa jest jedynym źródłem utrzymania dłużnika.

To dłużnik, jeśli komornik niesłusznie zajmie wynagrodzenie z tytułu ciągłej umowy zlecenie musi skontaktować się z komornikiem i przedstawić mu umowę oraz dowody, że to jest jego jedyne źródło utrzymania. Trzeba napisać oświadczenie dla komornika, że umowa cywilnoprawna, w tym wypadku umowa zlecenie jest jedynym i powtarzalnym źródłem dochodu. Komornik po zapoznaniu się z oświadczeniem i stanem faktycznym umowy powinien dopełnić swoich obowiązków i odblokować zablokowane środki oraz dokonać zajęcia wedle przepisów jak do wynagrodzenia z tytułu umowy o pracę.

 

 

 

Jak żyć z długami nie do spłacenia?

Popadanie w nieustannie powiększającą się pętlę zadłużona, to problem dotykający coraz większej liczby Polaków. Z jednej strony wynika on z nieodpowiedzialności wielu osób, z drugiej strony z łatwego dostępu do wszelkiego rodzaju pożyczek finansowych. W pętle kredytową bardzo łatwo jest wpaść i wynika ona ze słabości niektórych osób do zaciągania kolejnych zobowiązań. Narastające długi powodują coraz większe uczucie bezradności i frustracji. Nic dziwnego, że wzięcie kolejnego kredytu pozornie wydaje się być jedynym ratunkiem. Niestety, wiele osób otrzymując dodatkową porcję pieniędzy zyskuje na moment poczucie złudnej kontroli nad sytuacją, przez co łatwo przepuszcza otrzymaną gotówkę. Poniżej znajduje się kilka porad, które mogą pomóc zadłużonym osobom spłacać stopniowo długi lub nawet pozbyć się pozornie niemożliwych do spłacenia zobowiązań.

Zasada nr 1 - zaprzestanie pożyczania pieniędzy

To podstawowa zasada, bez której niemożliwe jest wyjście z długów. Wiele osób jej nie przestrzega, ponieważ pozornie najprostszym sposobem na spłatę skumulowanych rat kredytów jest wzięcie kolejnej pożyczki. Niestety, jest to jedynie rozwiązanie tymczasowe, które wprowadza osobę zadłużoną w jeszcze większe problemy, ponieważ rata miesięcznych zobowiązań drastycznie wzrasta. W pierwszej kolejności należy więc za wszelką cenę ustrzec się zaciągania kolejnych pożyczek i kredytów.

Zasada nr 2 - zbudowanie pozytywnego nastawienia

To dosyć trudna rada, ponieważ zaciągnięte kredyty często spędzają dłużnikom sen z powiek, a nawet wpędzają niektóre osoby w stany lękowe i depresyjne. Należy pamiętać, że pozytywne nastawienie oraz wiara w rozwiązanie problemu może przynieść jedynie korzystne rezultaty. Nawet, jeśli horrendalne długi wydają się być problemem nie do pokonania, to niemal każdy ma szansę tak pokierować ich spłatą, żeby miesięczne zobowiązania stały się możliwe do regulowania bez konieczności zaciskania pasa. Nie warto również z góry zakładać, że nie uda nam się pomniejszyć ilości długów. Zatrudnienie na pełnym etacie nie musi być naszym jedynym źródłem dochodów. Istnieje wiele różnych dodatkowych zajęć, dzięki którym będziemy mogli powiększyć zarobki, a zarazem stopniowo spłacać część zobowiązań. Kolejną radą jest zaprzestanie rozrzutnego stylu życia - niestety, duża liczba osób posiadająca długi nie potrafi zrezygnować z doczesnych zobowiązań i nadal żyje w ten sam sposób, w którym funkcjonowała przed wpadnięciem w spiralę zadłużenia.

Zasada nr 3 - obmyślenie skutecznego planu działania

Czasami duża ilość zapożyczeń w różnych firmach przytłacza nas i przestajemy orientować się w ilości zobowiązań, które mamy do spłacenia. W przypadku, w którym mamy już do czynienia z podmiotami windykacyjnymi, warto sprawdzić, które z naszych długów posiadają największe oprocentowanie z tytułu niespłacenia należności w terminie. Wiadomo, że te zobowiązania, które mają najwyższe oprocentowanie, powinny zostać przez nas spłacone w pierwszej kolejności. Bardzo ważne w procesie wychodzenia z pętli kredytowej jest zatrzymanie cyklu rosnącego zadłużenia oraz zniwelowanie miesięcznych zobowiązań do jak najniższej kwoty. Warto stworzyć samodzielnie lub z pomocą specjalistycznego doradcy dokładną strategię, która umożliwi nam stopniowe osiągnięcie celu, jakim jest możliwość spokojnego życia z zaciągniętymi długami.

Zasada nr 4 - nieustające rozmowy i negocjacje

Należy pamiętać, że po stronie różnych firm i instytucji stoją ludzie, których celem nie jest pastwić się nad naszym nieszczęściem. Warto zachować stały kontakt z wierzycielami, którzy przy odpowiednim nastawieniu mogą pomóc rozłożyć dług na niższe raty lub znaleźć inne rozwiązanie na poprawę naszej sytuacji kredytowej. Należy pamiętać, żeby starać się sprawiać wrażenie osoby odpowiedzialnej, godnej zaufania oraz pragnącej wyjść na prostą, ponieważ tylko wtedy możemy liczyć na dodatkową pomoc. Warto również zachować pewien stopień czujności, ponieważ ludzie reprezentujący różnego rodzaju firmy mogą wprowadzić nas w jeszcze większe zadłużenie. Tutaj powracamy do pierwszej, podstawowej zasady, jaką jest niedoprowadzenie do powiększenia zadłużenia kolejnymi pożyczkami i kredytami.

Czy komornik może zająć konto żony za długi męża?

Komornicy ściągają pieniądze od dłużników na mnóstwo sposobów. Więc wiele osób zastanawia się nad tym, czy komornik może zająć wynagrodzenie żony za długi męża?

Czy komornik może zająć konto żony za długi męża?


Komornik nie ma prawa zająć płacy, pojazdu lub konta bankowego żony za długi małżonka, gdyż w trakcie prowadzenia egzekucji komorniczej, może on tylko zajmować wynagrodzenia osoby będącej dłużnikiem, względem jakiej prowadzona jest egzekucja komornicza. Żona dłużnika nie ma się zatem o co niepokoić, gdyż z jej konta prywatnego nie znikną żadne środki finansowe. W myśl Kodeksu Rodzinnego, wynagrodzenie żony podlega niewątpliwie majątkowi wspólnemu, jednakże komornik nie ma żadnych uprawnień do zajęcia wynagrodzenia żony, na poczet zapłaty długu osoby zadłużonej, gdy kobieta nie jest owym dłużnikiem oraz nie wiedziała ona o zaciąganych przez swojego męża długów. Gdy komornik zajmie wynagrodzenie żony za długi męża, to zrobi to nielegalnie ponieważ nie będzie miał ku temu żadnych podstaw! Wówczas żonie dłużnika przypada prawo do złożenia skargi na czynności komornika.

Instytucje pomagające spłacać długi

 Długi mają ogromny wpływ na nasze życie, zmieniają relacje międzyludzkie, rozbijają rodziny, niszczą zdrowie. Życie osób zadłużonych skupia się na jednym celu: pozyskiwaniu kolejnych środków. Każda myśl krąży tylko wokół pieniędzy i rosnącego długu. Tematem rozmów staje się wyłącznie sposób na przeżycie kolejnego miesiąca. Dłużnikowi towarzyszy nieustanny stres a co za tym idzie pogarsza się zdrowie fizyczne i psychiczne. Dłużnik powoli izoluje się od świata zewnętrznego, traci przyjaciół i radość życia. Zamyka się w czterech ścianach a izolacja potęguje jeszcze odczucie beznadziejności starań. Brak nadziei robi się dojmujący a problemy narastają. Taka osoba pozostawiona sama sobie często wybiera dramatyczne rozwiązania. 

Instytucje pomagające spłacić długi

Wbrew przekonaniu o beznadziejności walki z długami, gdy zamiast pieniędzy posiada się tylko długi, można znaleźć instytucje i rozwiązania pomagające spłacić długi. Zawsze najlepiej zacząć od instytucji specjalizujących się w oddłużaniu. To najczęściej kancelarie prawnicze specjalizując się wyłącznie w usłudze oddłużania. Oczywiście nie każdą sprawę można wygrać, jednak na rynku można znaleźć kancelarie, które chwalą się skutecznością na poziomie 70-80%. Ich praca polega przede wszystkim na sprawdzeniu legalności obciążania klienta długiem. To wbrew pozorom ważny początek, szczególnie teraz, gdy stykamy się wszędzie wręcz z agresywnymi chwilówkami czy parabankami prowadzącymi ofensywną sprzedaż kredytów. W wielu przypadkach kancelarie wygrywają kolejne sprawy o niesłuszne naliczanie odsetek czy nieprawidłowo wystawiane nakazy zapłaty. Walczą też z komornikami. 

Skuteczne negocjacje  

Kancelarie prawnicze głęboko wnikają w treść umów dłużnika. Daje im to podstawę do negocjacji w jego imieniu z wierzycielami. Bardzo często negocjacje kończą się redukcją zobowiązań, czasem znajdują finał w sądzie. Zawsze prawnicy dokonują szczegółowej analizy zadłużenia i szukają rozwiązań na korzyść klienta. Jeżeli trafi się na doświadczoną kancelarię, a przede wszystkim z taką powinno się współpracować, szanse na zminimalizowanie długu czy zmianę warunków jego spłaty są bardzo duże. Prawnicy kancelarii prawniczych zajmujących się oddłużaniem prowadzą swojego klienta często aż na salę sądową występując w jego imieniu. Dzięki temu dłużnik nie musi doświadczać jeszcze takiego stresu. Warto pamiętać, że dłużnik, bez względu na kwotę zadłużenia, nie musi pozostawać sam ze swoim problemem. 

Oczywiście usługa oddłużania kosztuje, ale każda kancelaria o takim przedmiocie działalności zdaje sobie sprawę, że gdyby klient miał pieniądze to nie miałby długów. Dlatego zawsze warto rozmawiać, również o wynagrodzeniu. 

Firmy windykacyjne spłacające długi

Inną opcją spłaty długu jest wystawienie go na sprzedaż. Działa ona jednak tylko w określonych okolicznościach. Jeżeli wierzyciel otrzymuje wiadomość o braku możliwości odzyskania długu, bo dłużnik po prostu nie żadnego majątku, nie ma też wynagrodzenia do zajęcia, wierzyciel pozostaje bezradny. Wówczas firma windykacyjna będąca właścicielem funduszu sekurytyacyjnego może odkupić dług, ale nie od dłużnika tylko od pierwotnego wierzyciela. Dłużnik nagle przestaje mieć jakiekolwiek zobowiązania i relacje ze swoim pierwszym wierzycielem. A firma windykacyjna kupuje dług, który dłużnik będzie musiał mu spłacić ,ale na zupełnie nowych warunkach, korzystnie wynegocjowanych. Zmniejszenie długu jest tak znaczące, że opłaca się wszystkim. Pierwotnemu wierzycielowi, ponieważ otrzyma chociaż część długu, którego w innym wypadku, by nie odzyskał. Firmie skupującej dług, ponieważ wysokość rat zostaje ustalona na poziomie przynoszącym jej zysk oraz dłużnikowi, który będzie spłacał dług na poziomie swoich możliwości. 

 Najważniejszą radą, jaką można dać każdemu dłużnikowi jest - nie panikować!. Złożoność rynku finansowego zawiera narzędzia przydatne każdemu, również dłużnikowi borykającemu się ze spłatą przerastającego go długu. Warto poświęcić trochę czasu i mieć odwagę walczyć. 

 

 

Ile komornik może zająć z konta?

Ile komornik może zająć z konta?

Długo niespłacone zadłużenie skutkuje pojawieniem się komornika. Najlepszym sposobem jest niedopuszczenie do takiej sytuacji. Najwięcej osób, które doświadczają obecności komornika, jest wśród ludzi, którzy wpadli w spiralę kredytów. Komornik będzie tak długo pobierał pieniądze od dłużnika, aż zostanie spłacona cała kwota i należne odsetki oraz dodatkowe koszty. Jaką kwotę może zająć komornik, na czym polegają ograniczenia?

 

Czy kwota zajmowana przez komornika zależy od wielkości zadłużenia?

Bez względu na to, jak duża jest kwota długu, komornik nie może pozbawić danej osoby wszystkich środków do życia. Również liczba zadłużeń nie wpływa na to, ile pieniędzy komornik pobierze z konta dłużnika. Jednak bardzo ważne jest to, czy dług ma charakter alimentacyjny oraz czy dana osoba jest zatrudniona o pracę czy w oparciu o umowę cywilnoprawną. Istotne jest to, iż komornik może zajmować pieniądze otrzymywane przez dłużnika z różnych źródeł. 

Publish modules to the "offcanvs" position.